AKTUALNOŚCI

Stanowisko Rzecznika Finansowego w przedmiocie wynagrodzenia banku za korzystanie z kapitału.

Po unieważnieniu przez sąd umowy kredytu frankowego żądanie przez bank „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału” nie znajduje oparcia w przepisach prawa krajowego – podał Rzecznik Finansowy przedstawiając tzw. istotny pogląd w sprawie z powództwa państwa Dziubaków przeciwko Raiffeisen Bank International AG.

W opinii Rzecznika Finansowego bank będzie mógł dochodzić zwrotu od kredytobiorców sumy pieniężnej odpowiadającej wartości wypłaconej z tytułu umowy kredytu kwoty kapitału, a kredytobiorcy będą mogli dochodzić m.in. zwrotu sumy pieniężnej odpowiadającej sumie wpłaconych przez nich kwot.

W ocenie Rzecznika roszczenia, których podniesienie zasygnalizował bank po ewentualnym unieważnieniu umowy (m.in. roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez 11 lat), nie znajdują podstaw w przepisach prawa polskiego.

Stanowisko takie zostało potwierdzone również wyrokiem Sądu Okręgowego w Białymstoku, który w sprawie wytoczonej przez bank przeciwko kredytobiorcom m.in. o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału banku w związku z unieważnieniem przez inny sąd zawartej umowy kredytowej wskazał, iż roszczenie banku o opłatę za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy kredytu jest bezzasadne.W sytuacji, gdy sąd stwierdzi nieważność zawartej umowy, rozliczenie pomiędzy bankiem, a kredytobiorcą następuje w oparciu o przepisy o nienależnym świadczeniu, czyli każda ze stron musi zwrócić drugiej to co od niej otrzymała w ramach wykonania umowy, która została uznana za nieważną, nie ma więc podstaw by bank w takiej sytuacji naliczył odsetki od udzielonego kapitału. Należy zatem mieć nadzieję, iż prezentowane stanowiska zostaną utrzymane przez inne sądy orzekające w tego typu sprawach, których zapewne nie zabraknie po korzystnych dla frankowiczów wyrokach, unieważniających ich umowy kredytowe. Gdyby podobnie orzekały inne sądy, byłaby to zła wiadomość dla banków, które wcześniej liczyły, że zrekompensują sobie część strat na unieważnieniach umów.