AKTUALNOŚCI

Wiedza kredytobiorcy o ryzyku kursowym. 

W kilku sprawach frankowych prowadzonych przez naszą Kancelarię w latach poprzednich pojawiały się wątpliwości interpretacyjne sądów, co do tego, jaki charakter powinien mieć obowiązek banku informowania kredytobiorcy o możliwym zagrożeniu, jakie niesie za sobą udzielenie przez bank kredytu denominowanego bądź indeksowanego do waluty obcej, wynikający ze zmiany kursu tej waluty na przestrzeni długiego przecież okresu kredytowania.

Nasi Klienci najczęściej wskazywali, podczas przesłuchania w sądach, iż nikt z osób podpisujących z nimi umowy kredytowe nie wyjaśniał im szczegółowo, jakie ryzyko niesie ze sobą zaciągnięcie zobowiązania finansowego rozliczanego w walucie obcej, a wręcz przeciwnie, wskazywali, iż zaciągniecie zobowiązania w takiej stabilnej walucie jak frank szwajcarski gwarantuje im „odporność” na jakiekolwiek zawirowania finansowe w przyszłości.    

Niekiedy jednak sądy błędnie uznawały, iż odebranie oświadczenia kredytobiorcy o poinformowaniu o niebezpieczeństwie i zaakceptowanie przez niego takiego ryzyka przerzuca na kredytobiorcę całe ryzyko związane z niekorzystnymi dla niego wahaniami kursu walut.

Ostatnio jednak Sąd Najwyższy w kilku wyrokach odniósł się do kwestii obowiązków informacyjnych banku w momencie zawierania umowy, która obciąża klienta ryzykiem kursowym. Wskazał, że nie wystarczy odebranie oświadczenia kredytobiorcy o poinformowaniu o niebezpieczeństwie i zaakceptowanie, na poziomie deklaracji, przez niego ryzyka. Zdaniem Sądu „wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem tak, by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi”.

Takie stanowisko Sądu Najwyższego powinno rozwiać wątpliwości niektórych sądów, czy samo podpisanie przez kredytobiorcę oświadczenia o „przyjęciu” na siebie ryzyka walutowego jest wystarczające do zwolnienia się banku z odpowiedzialności za niekorzystny dla kredytobiorcy kurs waluty, w stosunku do której przeliczana jest rata spłacanego kredytu.